Jako
właścicielka burzy suchych i często spuszonych włosów stawiam przede
wszystkim na gładkość. Uwielbiam kiedy kosmetyk wygładza mi włosy,
dzięki czemu przypominają niewzburzoną taflę, a babyhair tak dla odmiany
nie odstają od głowy niczym antenki. Niestety trudno znaleźć takie
kosmetyki. Jednak kiedy znajduję taki produkt automatycznie ląduje on na
mojej prywatnej liście na pewno do niego wrócę.
Przez
ponad 3 lata mojego włosomaniactwa przez moje ręce przewinęło się
naprawdę mnóstwo odżywek i masek do włosów. Mimo to kiedy wybierałam
kosmetyki, które chciałam Wam pokazać w ramach tego postu, decyzja była
szybka i łatwa. Jeden z nich pojawił się już na blogu dawno dawno temu, a
dzisiaj powróci w odmienionej szacie graficznej. Drugi z nich to
zupełna nowość na tym blogu, jednak już hit wśród innych blogerek.











