Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty

Idealny duet dla cery mieszanej

sobota, 10 maja 2014

Jest to zdecydowanie post, do którego napisania zbierałam się najdłużej.. Jeden krem czasem pojawił się na blogu, ale tylko w formie zapowiedzi, a ja gorąco Wam obiecywałam, że w końcu poświęcę mu cały wpis, bo naprawdę na to zasłużył. I zbierałam się jak sójka za morze. Dzisiaj rano napisałam Anecie smsa, że ja dzisiaj piszę i nawet brak dobrego światła do zdjęć nie powstrzymał mnie przed tym!

Każda dziewczyna z problematyczną cerą zapewne marzy o znalezieniu swojego kremu. Takiego, na którego zawsze możemy liczyć, że uratuje w ciężkiej sytuacji, pobudzi do życia smutną i szarą cerę, a przy okazji nie narobi żadnej szkody na twarzy. I ja trwałam w tym marzeniu intensywnie poszukując tego swojego jedynego. Moje poszukiwania to były głównie upadki, kremy zbyt tłuste i źle dobrane do rodzaju cery. Nie wiem czy wiecie, ale przez bardzo długi czas żyłam w przekonaniu, że posiadam cerę suchą! Jednak to właśnie dzięki blogerkom, a dokładnie jednej, która swoim genialnym wpisem (tutaj możecie go przeczytać w całości) uświadomiła mnie o moim strasznym błędzie.

Poszukiwania kremu dla cery mieszanej rozpoczęłam od rosyjskich sklepów. Nie wiem czy wierzycie w przypadki czy wolicie to nazywać przeznaczeniem. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy i wierzę, że działała przy tym jakąś wyższa moc sprawcza ;-) Otóż zdecydowałam się na jeden z kremów Baikal Herbals i kiedy już byłam gotowa go zakupić i niemalże trzymałam w jednej dłoni kartę płatniczą, a w drugiej myszkę od komputera, okazało się, że mój krem został wykupiony! Olaboga, płacz, rozpacz i szybkie poszukiwania substytutu. I tak o to w moje rączki wpadł jeden z kremów Natura Siberica.



Love and Hate

piątek, 16 sierpnia 2013

Na pewno każda z nas posiada kosmetyk, który najpierw pokochała miłością bezgraniczną, a po jakimś czasie rzuciła w kąt z nienawiści. Bądź też odwrotnie znienawidzony kosmetyk okazał się tym jedynym. Dzisiejszy post będzie właśnie o takich kosmetykach. Czy love story zakończyło się podwójnym happy end'em ?



Pielęgnacja w kolorach tęczy

sobota, 3 sierpnia 2013

Od razu gdy zobaczyłyśmy pomysł na ten tag wiedziałyśmy, że musimy go zrealizować u siebie na blogu. Bardzo często staramy się Wam pokazać nasze ulubione produkty w postach "ulubieniec" czy tez o odkryciach na koniec roku. Tag ten jest ciekawą formą przedstawienia właśnie takich ulubieńców :)

Fioletowy: Szampon Natura Siberica