Czego potrzebujemy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żel Lniany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żel Lniany. Pokaż wszystkie posty
Żel lniany + maska
sobota, 23 lutego 2013
Jak wiecie pojawiło się już kilka opcji z użyciem siemienia m.in. żel
lniany, maska, czy płukanka. Dzisiaj postanowiłam wypróbować znany
wśród włosomaniaczek przepis na żel lniany z dodatkiem maski.
Żel lniany - czy warto?
wtorek, 28 sierpnia 2012
Jeszcze zanim rozpoczęłam intensywną pielęgnację włosów zauważyłam, że włoski lubią mi się pokręcić. Jednak jak pewnie łatwo się domyśleć walczyłam z tym skrętem prostownicą przez lata, co bardzo destrukcyjnie wpłynęło na jakość i wygląd włosów. Zamiast falowanych włosów pozostały suche, napuszone strąki.
Wiele razy podziwiałam dziewczyny na blogach, które podkreślały swój naturalny skręt. Żel lniany chodził za mną od dłuższego czasu, ale nie mogłam się przełamać. A bo może obciążę włosy albo będę wyglądać tragicznie i inne cuda wianki. W końcu jednak się zebrałam a efekty przeszły moje oczekiwania.
Zgodnie z przepisem z wizażu, zagotowałam jedną łyżkę siemienia w jednej szklance wody, szybko odcedziłam nasiona i przelałam do miseczki i dałam mu 12 godzin na "dojście do siebie"
Po umyciu włosów i zabezpieczeniu końcówek nakładam żel od ucha w dół delikatnie ugniatając. Następnie włosy zawijam w koszulkę i siedzę tak przez 45 minut. Po zdjęciu dalej ugniatam i pozostawiam do wyschnięcia.
Wiele razy podziwiałam dziewczyny na blogach, które podkreślały swój naturalny skręt. Żel lniany chodził za mną od dłuższego czasu, ale nie mogłam się przełamać. A bo może obciążę włosy albo będę wyglądać tragicznie i inne cuda wianki. W końcu jednak się zebrałam a efekty przeszły moje oczekiwania.
Instrukcja obsługi
Zgodnie z przepisem z wizażu, zagotowałam jedną łyżkę siemienia w jednej szklance wody, szybko odcedziłam nasiona i przelałam do miseczki i dałam mu 12 godzin na "dojście do siebie"
Po umyciu włosów i zabezpieczeniu końcówek nakładam żel od ucha w dół delikatnie ugniatając. Następnie włosy zawijam w koszulkę i siedzę tak przez 45 minut. Po zdjęciu dalej ugniatam i pozostawiam do wyschnięcia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
