Olej lniany

sobota, 13 kwietnia 2013

Dzisiaj w roli głównej olej lniany. Do tej pory na naszym blogu mogłyście przeczytać o naszych eksperymentach i cudownym działaniu żelu lnianego TU - Anomalia i TU - Radi. No ale skoro żel dał sobie radę i uzyskałyśmy takie efekty, więc dlaczego nie miałoby być podobnie z olejem. Ponadto chyba każda z Was słyszała o jego szerokim zastosowaniu i właściwościach, dlatego nie chcę się powtarzać i rozpisywać, bo tego jest naprawdę dużo (więcej możecie poczytać np. TUTAJ).
Tym razem najbardziej skupiłam się na włosach, które 'po' prezentowały się tak:




Obfity w kwasy tłuszczowe omega-3 olej lniany przyczynia się do zdrowego wzrostu włosów (niski poziom tych kwasów w organizmie może powodować suche i matowe włosy). Kwasy tłuszczowe zawarte w oleju lnianym wpływają korzystnie na paznokcie wzmacniając je przed złamaniem i rozdwajaniem. W oleju lnianym występuje enzym 5-alfa reduktaza która przekształca testosteron do dihedrotestosteronu , co spowalnia proces łysienia u mężczyzn.


Niezwykłość oleju polega na tym, że zawiera on rekordową ilość niezwykle cennych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 ( powyżej 50% ) w dodatku występują one w  doskonałej proporcji w stosunku do niezbędnych kwasów tłuszczowych omega-6, które również występują w oleju lnianym.

Opinia:

Olej dość regularnie używam do olejowania włosów jak i na skórę głowy, ale ze względu na inne zastosowanie i wspomaganie włosów od wewnątrz, zaczęłam go pić (wbrew pozorom da się go przełknąć, smak jest oleisty, można go nazwać łagodniejszą wersją tranu). Łatwo się go rozprowadza, chociaż jest dość gęsty i zazwyczaj myję po nim głowę dwa razy. Potrafi nawilżyć moje włosy, jak nic innego. Sprawia, ze tworzą się ładne loki, bez żadnego puszenia i odstawania. Ponadto są mięsiste i 'odbite', a wcierany regularnie w skórę głowy zahamował ich wypadanie. Oleje lniane ( i nie tylko ;) ) możecie znaleźć na stronie http://zlotopolskie.pl/ , polecamy do przejrzenia ich bogatej oferty.

Znacie już to cudo? :)

Radi


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A stosowałaś może olej z pestek winogron? Bo zastanawiam się który z nich dwóch kupić ;) Proszę o sugestie :)

      Usuń
    2. Zgadza się :) niestety nie mam porównania, bo tego z pestek winogron nie używałam

      Usuń
    3. Olej z pestek winogron za 11zł w Netto :D

      Usuń
  2. Piekne masz włosy włosomaniaczko :D
    znamy ,znamy olej lniany :),używałam i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja planuję kupić ten olej lniany z Biedronki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i używam już 2 miesiące. Bardzo dobry olej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To twoje włosy ? Na innych zdjęciach wyglądają jakoś inaczej :P Jeśli tak to mogę tylko pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje moje :) pomyliło Ci się z Anomalią, po raz kolejny JESTEŚMY TU WE DWIE :)

      Usuń
  6. planuję kupić, żeby pić zamiast siemienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny skręt ;) Lubie olej lniany, służy moim włosom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten olej ;D ale w smaku jest ble, lepszy jest wiesiołek, tylko niestety droższy ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja aktualnie używam oleju z pestek winogron, ale jest już mnóstwo olei na mojej wish liście :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Będąc dziś w Biedronce na chwile zatrzymałam się przy półce z olejami i widziałam właśnie lniany. Ale nie kupiłam i teraz trochę żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam nim polewać do śniadania warzywa. Może jestem dziwna, ale lubię jego smak :D.
    Na włosach pamiętam sprawdzał się całkiem dobrze, muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje włosy go uwielbiają:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Ty masz włosy! Przepiękne! Są najlepszą reklama dla tego oleju!
    Ja mam już swój(promocja w Biedronce była..) i jak zużyję zapasy to się za niego zabiorę. Mam nadzieję, że doczekam się takich efektów, jak i Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matulu jakie Ty masz cudowne włosy! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale masz prześliczne loczki :)
    Może kiedyś spróbuję tego cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy, ja używam oleju kokosowego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakochałam się w tych włosach <3 Ale oleju lnianego jeszcze nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  18. O w takim razie muszę sobie kupić lniany olej ;p Mam nadzieję że znajdę go w swojej biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oleju lnianego jeszcze nie stosowałam. Jak na razie króluje u mnie kokos!

    OdpowiedzUsuń
  20. piękne kędziory! oleju lnianego nigdy nie próbowałam, ale za to miałam przygodę z olejem kokosowym, który zrobił na mnie wrażenie. Smaruje nim ciało, włosy i nawet smażę na nim wątróbkę ( pychota )! http://snitariuszka-urody.blogspot.com/2012/10/pukka-organic-virgin-coconut-oil.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię oleje jako dodatek do surówek i domowych maseczek na włosy:)
    Świetny blog, obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń