Seboradin - Duet na wypadające włosy

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Moje narzekanie jest ostatnio nieustępliwe...Przyczyna - wypadające włosy. Na początku w ogóle się tym nie przejmowałam, bo "to na pewno te 100 włosów, które muszą wypaść" lub "nie przesadzaj". Jednak, gdy podczas kąpieli włosy zaczęły (przepraszam za stwierdzenie) "oblepiać" moje ciało i "prawie" zatykać odpływ postanowiłam coś z tym zrobić... 



Nigdy wcześniej nie wspominałam o tym (bo też nie ma czym się chwalić), ale kilka lat temu miałam nieprzyjemną okazję spotkać się z łysieniem androgenowym... Późniejsze latanie po dermatologach, antybiotyki nasączone alkoholem, (w tym znany loxon 5) dało mi dużo do myślenia i stały się jednym z powodów, dzięki którym zaczęłam dbać o włosy. Od tamtej pory jestem bardzo przewrażliwiona na tym punkcie, ale nie popadajmy w paranoję... Pomimo, że choroba ta jest nieuleczalna (myślę nad napisaniem osobnej notki), moje czarne myśli zaczął przeganiać ten oto duet:

Seboradin, Szampon, kuracja przeciw wypadaniu i przerzedzaniu się włosów

 


Produkty "Seboradin" kusiły mnie już od dawna, szczególnie wersja z naftą :). Szukając dobrego szamponu przeciw wypadaniu włosów natknęłam się właśnie na ten. Co więcej, po przestudiowaniu etykiety stwierdziłam, że będzie idealny. Szampon bardzo dobrze się pieni i przyjemnie pachnie (nie wiem czemu przypomina mi zapach micela z biedronki :)). Cena to około 27 zł. Pierwsze wrażenie - nie za ciekawe...mega puch na głowie. Jednak z determinacją przeżyłam (przepłakując każdy włos)  trzy tygodnie i muszę Wam powiedzieć, że efekty są widoczne! Znacznie mniej wypadających włosów podczas mycia i "szczotkowania"Rozumiem jednak, że przy takiej kuracji te "słabsze włosy" muszą wypaść, żeby mogły zastąpić je nowe. Jak widać poniżej - wysypka babyhairów! (co może mieć też związek z naszą akcją - siemię lniane).

 

 

Seboradin, Balsam, kuracja do włosów przetłuszczających się, skłonnych do wypadania 

 


Balsam ten kupiłam jeszcze przed szamponem, mając nadzieję, że mi pomoże. Wydawało się, że to jest to czego potrzebują moje włosy, które podczas upałów częściej się przetłuszczają. Do tej pory żałuję, że w wersji z powyższym szamponem nie ma żadnego balsamu ani lotionu, bo nie byłam przekonana, czy to dobre połączenie. Używając samego balsamu (cena to około 24zł), który wręcz śmierdzi rzepą, włosy niemiłosiernie wypadały przy spłukiwaniu, ale za to po wyschnięciu i późniejszym czesaniu prawie wcale.

Oczywistą rzeczą jest to, że odstawiłam wszelkiego rodzaju wcierki i inne cuda na skalp, bo być może któryś z nich podrażnił skórę głowy. Póki co nie przerywam 'kuracji' i zabieram ten duet na wyjazd, a co będzie dalej zobaczymy :) Może skuszę się jeszcze na maskę z tej serii?

Radi

10 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja straszliwie cierpiałam po porodzie. Włosy wyłaziły garściami. Na szczęście mam dużo włosów, więc nie było tego aż tak widać, co nie zmienia faktu, że niezbyt fajnie jest kąpać się w swoich włosach:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam balsam Seboradin do włosów suchych i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. kuszą mnie Seboradiny ale są dość drogie ;x

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie korzystałam z tych produktów ze względu na cene. Miałam ostatnio dokładnie to samo,całe ciało we włosach i panika niemożliwa. Postanowiłam zawalczyć Jantarem i CP i chyba pomogło :) zapraszam do siebie http://variouslylegumelife.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Długo, długo mnie kusi ten duet, w końcu zbiorę się w kupę i go wykupię ';)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zaczęły mi wypadać od tygodnia, może nie garściami, ale jednak :( Strasznie mnie to martwi, zastanawiam się wlasnie co zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja cera nie jest tak tłusta dzięki piciu codziennie herbatki z bratka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie właśnie zaczął się problem z wypadaniem. Jeszcze nie wiem czy to jest spowodowane, ale zaczynam z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń