Delikatne szampony

wtorek, 4 marca 2014

Chyba wszystkie włosomaniaczki zgodzą się, że w kosmetyczce każdej dziewczyny powinno znaleźć się parę obowiązkowych rodzajów kosmetyków. Pomiędzy butelką mocno oczyszczającego szamponu a fiolką silikonowego serum zabezpieczające końcówki powinien znaleźć się delikatne szampon do codziennego mycia włosów. Oczywiście każda z nas o tym wie, ale niestety z tego co zauważyłam nie wszystkie delikatne szampony okazują się takie "łagodne". I nie chodzi mi tutaj o prywatne refleksje i odczucia, a o skład kosmetyku.

Często czytając recenzję "łagodnych" szamponów zastanawiam się czemu dziewczyny nie widzą tych mocnych substancji oczyszczających w składzie. Czy to jest może niedopatrzenie, lenistwo czy założenie, że przecież rosyjski szampon to musi być łagodny? Niestety często w tych teoretycznie delikatnych szamponach kryje się agresywne substancje myjące.

O temacie delikatnych szamponów pisałam już Wam dawno dawno temu. I przyznaję się.. Młoda i głupia byłam i uważałam, że szampon aloesowy Equilibra jest delikatny (no przecież nie ma SLS..). W końcu poszłam po rozum do głowy i parę artykułów później wiedziałam, że ALS to po prostu młodszy brat SLS. Dzisiaj postanowiłam zupełnie inaczej podejść do tego tematu. Chciałam Wam przedstawić konkretne przykłady szamponów, które są naprawdę łagodne. Szampony wybierałam z asortymentu popularnego sklepu z rosyjskimi kosmetyki, a mianowicie z Kaliny. Oczywiście szampony łagodne znajdziecie również w Rossmannie, jak np. balsam do kąpieli Babydream czy żel do higieny intymnej Facelle.

1234567 

Na czym polega, więc ta delikatność szampomu? Przede wszystkim nie posiada on mocnych substancji oczyszczających jak: sodium laureth sulfate, sodium lauryl sulfate, sodium coco sulfate, ammonium lauryl sulfate, sodium myreth sulfate, magnesium laureth sulfate. Problem z rosyjskimi kosmetykami polega na tym, że zauważymy tylko cztery pierwsze składniki, a pozostałe w dziwny sposób umykają naszej uwadze. Bardzo popularny w rosyjskich szamponach jest magnesium laureth sulfate, który często "ukrywa" się pod koniec składu albo w środku. Jednak zauważmy, że rosyjskie składy są przedstawiane w zupełnie inny sposób niż jesteśmy przyzwyczajone. Pojawia się: aqua with infusion of a następnie lecą nazwy składników. Oznacza to, że nie znamy proporcji składników i to że jakiś ekstrakt znajduje się na samym początku składu wcale nie oznacza, że jest go najwięcej. Może być wręcz przeciwnie!

Czego zatem szukać w delikatnych szamponach? Świetne będą: cocamidropyl betaine, coco betaine, behatrimonium chloride, benzalkonium chloride, coco glucoside, decyl glucoside, sodium cocoyl isethionate, lauroamphoacetate.

Jak widać dobór odpowiednio delikatnego szamponu to niełatwe zadanie. Początkowo na pewno problematyczne okaże się zapamiętanie tych wszystkich pokręconych nazw chemicznych. Nie ma co się spinać i denerwować przy sklepowej półce, wystarczy spisać sobie wszystko na kartkę i wsadzić ją do portfela. Początkowo robiłam tak sama i szczerze polecam ;-)

Anomalia

26 komentarzy:

  1. Rokitnikowy rozcieńczony (!) zdarł mi włosy tak, że aż skrzypiały. Brrr! Niestety nawet dokładne czytanie składu czasem nie pomoże z wyborem. Fakt, że mam wyjątkowo, wyjątkowo łatwe do przesuszenia włosy i Love2Mix z Jagodami Acai o składzie równie łagodnym zadziałał tylko trochę lepiej. Ale jednak...
    Jedyne szampony, które nie powodują u mnie efektu skrzypiących, zdartych włosów to Natura Siberica, ale nie sprawdzałam jeszcze działania tych z nowymi składami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jak ze wszystkimi innymi rodzajami kosmetyków, wszystko zależy od włosów. Tutaj przedstawiłam szampony delikatne pod względem składu. To jak zadziałają na włosy to już zupełnie inna historia. Co do szamponu rokitnikowego to mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się o wiele lepiej, bo czekam na jego przesyłkę ;-) Też byłam fanką szamponów NS, ale te zmiany składów trwale mnie do nich zniechęciły :/
      Anomalia

      Usuń
    2. Ja nie mam wyjścia, nie znalazłam innych podobnych szamponów, więc jeśli nowe składy się sprawdzą, zostanę przy nich. Ale byłam zła na tę zmianę. Już nie ma złudzenia świetnego składu, od kiedy ułożyli składniki ilościowo :D
      Liczę na to, że ten nowy detergent jest naprawdę łagodny.

      Usuń
    3. Koniecznie daj znać jak się sprawdził! Nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z izetionianami ;-)
      Anomalia

      Usuń
    4. Dobra :) Jak tylko przejdę do nowej wersji, postaram się pamiętać, żeby dać Wam znać :)

      Usuń
  2. Niestety nie miałam zadnego z nich :(

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie rokitnikowy spisywał się znakomicie.Z tej listy koniecznie chcę wypróbować cedrowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szampon powtórzy sukces u mnie ;-)
      Anomalia

      Usuń
  4. Od lat myję włosy szamponem Biovax i jak na razie nie zamierzam zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że tak dokładnie wszystko opisałaś, wiele dziewczyn nie dostrzega i opisuje jako łagodne szampony rosyjskie, gdzie zaraz po wodzie jest Magnesium Laureth Sulfate, bo ta woda jest bardzo szczegółowo rozpisana na składniki w niej rozpuszczone (a ile jest tych składników - kto wie?). A tak naprawdę to MLS mamy już na drugim miejscu. I gdzie ta łagodność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mi tam rosyjskie MLS-y bardziej szkodziły niż pomagały ;) ALS jakoś jeszcze w miarę zniosę, ale też nie non stop ;)

      Usuń
    2. Moje włosy z mocniejszych detergentów najbardziej tolerują właśnie ALS ;-) Szampon aloesowy equilibry czy szampon z malwą yves rocher to jest to!
      Anomalia

      Usuń
  6. Kurcze, faktycznie warto by się zastanowić nad tymi składami w przypadku rosyjskich kosmetyków, jakoś nigdy nie zwróciłam na to uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie problemem jest Guar, nie SLS, a niestety wszystkie rosyjskie szampony go zawierają ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na szczęście nie mam z tym problemów i slsy mi nie straszne ;-) Znam z kolei kilka osób, które uczulają te łagodne substancje myjące :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i cocamidopropyl betaine uczula wiele osób, a jest zazwyczaj na początku składu tych delikatnych myjadeł. I na przykład facelle czy love2mixem mogę się umyć raz. Za drugim razem już mnie wszystko swędzi, wcześniej myślałam, że to wynika z nadmiernej delikatności - teraz wiem, że wręcz przeciwnie. :(

    CB podobno (spotkałam na kilku blogach tę informację) w Stanach zostało okrzyknięte alergenem roku i jest wycofywane z rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często czytałam, że CB w połączeniu z SLS czy SLES to istna bomba wysuszająca..
      Anomalia

      Usuń
    2. Nie tylko wysuszajaca, ale tez mocno alergizujaca ;) Ja niestety po wielu miesiacach gdyban i testow "lagodnych" szamponow, niedawno odkrylam, ze uczula mnie wlasnie CB ;/ Teraz mam problem ze znalezieniem takiego, ktory CB, badz jej pochodnych nie zawiera. Wprawdzie mam swojego ulubienca z Logony, jednak ma dosc wysoko alkohol ;) Pokusilam sie nawet na szampon Khadi Amla i zas uczulenie ;/ Kiedys zbankrutuje przez ten moj skalp ;)

      Usuń
  10. Odkąd ograniczyłam SLES (raz w tygodniu albo rzadziej) i używam szamponów z SCS (Alterra) czy MLS (Pierwoje Reshenie), to bardzo rzadko swędzi mnie głowa, a łupież tylko okazjonalnie jako jednorazowe podrażnienie... Natomiast taki teoretycznie łagodny Babydream robi mi siano na głowie i na dłuższą metę wysusza skórę głowy :/ Poza tym do szamponów bez SLES dorzucają np. Sodium Chloride :/ Zawsze znajdzie się coś, co szkodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie np. szampony Alterry przy zbyt długim stosowaniu powodowały wypadanie włosów i łupież, za to łagodny ze składu Facelle pozostawiał moje włosy skrzypiące! Jak widać co włos to opinia ;-)
      Anomalia

      Usuń
    2. Boję się Facelle, ponieważ wielu dziewczynom wypadały po nim włosy, a w moim przypadku lepiej dmuchać na zimne ;)
      Ja mam jeszcze do sprawdzenia kilka szamponów dziecięcych np. Bella.

      Usuń
  11. Bardzo przydatny post. Ja z tych delikatnych szamponów z listy powyżej nie miałam jeszcze żadnego. Faktycznie muszę stwierdzić, że przy wyborze delikatnego myjadła kieruję się brakiem SLS w jego składzie. Uświadomiłaś mi, że się grubo myliłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe ja też latałam z karteczką po drogerii.;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post :) Na pewno niedługo kupię któryś szampon z obrazka ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealne trafiłaś z postem w to czego aktualnie szukam :) Zamówiłam właśnie szampon z olejem z rokitnika i mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie lepiej niż Facelle i Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hm, osobiście obawiam się zbyt łagodnych szamponów (i tego wszechobecnego babydream) - boję się, że zmasakrują mi skalp (czytałam o takich przypadkach) i nie będą domywały włosów, które mam raczej przetłuszczające się :/ ale może kiedyś się przekonam - post jest świetny, bardzo dokładny.

    OdpowiedzUsuń