Dzisiejszy
post nieco z przymrużeniem oka ;-) Jesteśmy bardzo ciekawe czy miewacie
podobne problemy, a może nawet ciekawsze. Skoro czytacie naszego bloga
to oznacza, że w mniejszym lub większym stopniu kochacie swoje włosy.
One jednak czasem potrafią nam nieźle popalić..

Nie
wiemy z jakich technologii korzystają nasze włosy, ale w magiczny
sposób synchronizują się one z naszymi terminarzami i zawsze kiedy
zbliża się ważne spotkanie fryzurę szlak trafia. Niedomyty olej czy
odżywka, babyhair sterczące we wszystkie włosy albo dziwacznie ułożone
włosy to tylko początek listy..
Mistrzami
fryzur nie jesteśmy i jeżeli już wchodzimy na wyższy stopień
wtajemniczenia i postanawiamy zrobić coś bardziej szalonego niż warkocz
czy koczek to nigdy to nam nie wychodzi. No chyba, że właśnie jest
wieczór, siedzimy w domu i robimy fryzurę od niechcenia.. To samo się
tyczy zwykłego wyglądu włosów. Nie jesteśmy w stanie zliczyć ile razy
nasze włosy pięknie się ułożyły w dzień, który zaplanowałyśmy z kocem i
książką.
Największym
absurdem jest jednak zmienność włosów. Kiedy staramy się wydobyć z nich
naturalny skręt one jak na złość się wyprostują. Jeżeli zaś oczekujemy
tafli gładkich włosów, to no cóż.. ;)
Wasze włosy też tak lubią płatać figle? :)
Wasze włosy też tak lubią płatać figle? :)
To samo! Zawsze, kiedy zaplanuję sobie jakieś wyjście, jest przyklap, przesuszenie, spuszczenie, brak objętości albo taki nijaki skręt... Natomiast w dniu, kiedy siedzę w domu, nie mogę się nadziwić, jak dobrze wyglądają tego dnia moje włosy :D Ale cóż. Moje włoski kochają się buntować i robić wszystko po swojemu...
OdpowiedzUsuńlooo u mnie zawsze tak jest :/
OdpowiedzUsuńJak mam ważne wyjście, używam sprawdzonego, prostego zestawu, a włosy zbieram w kucyk. Nie może się nie udać. :) Ale to prawda, że najładniejsze są tuż przed wyjściem na basen albo w dzień, który spędzam w domu. ;)
OdpowiedzUsuńTeż staram się tak robić, ale u mnie sporo zależy od pogody :(
UsuńU mnie zawsze tak jest;/
OdpowiedzUsuń3x TAK!
OdpowiedzUsuńMoje włosy mają tak samo ;) Mi się wydaje, że wszystkie włosy mają w sobie coś z dziecka (robiącego psikusy dziecka) xd
OdpowiedzUsuńChyba wszystkie tak mamy :D
OdpowiedzUsuńkiedyś usłyszałam od koleżanki, że fryzura nigdy nie wyjdzie gdy się bardzo staramy. Gdy robimy coś 'na odwal się', zawsze wychodzi. W sumie dotyczy się to wszystkiego, nie tylko włosów. :-)
OdpowiedzUsuńZgadzam się w 100 % :-P
OdpowiedzUsuńOj tak, chyba każda z nas doświadczyła, lub nawet regularnie doświadcza, takich atrakcji :)
OdpowiedzUsuń